Aktualności, Artykuły

Powstanie po upadku

  • 0 Komentarzy
  • 24 kwietnia 2018

Niejednokrotnie upadałem, za każdym razem myślałem, że to już jest moje dno. Okazywało się, że dno ma kolejne dno i kolejne. Był taki moment w moim życiu, że zacząłem – zabrzmi to dziwnie- lubić swoje dno a może po prostu się do niego przyzwyczaiłem. Były momenty totalnej rezygnacji, zwątpienia w siebie i innych. Lecz zawsze na końcu tliła się nadzieja, że to może ostatni taki upadek, że tym razem się uda.

Na całym świecie jest teraz tysiące ludzi, którzy w jakiś sposób czują się pokonani. Było ich miliony przed Tobą i będą miliony po Tobie.

Przegrana uczy nas często więcej bo kryzys sprawia, że mamy siłę by zmienić sposób działania, utarte nawyki i przekonania.

Albert Einstein powiedział „Tylko głupcy oczekują zmiany robiąc ciągle to samo”. Czasem próbując coś osiągnąć idziemy do przodu jak głupcy, powielając te same błędy.

Zatrzymaj się i zastanów co możesz zrobić inaczej następnym razem. Poradź się najlepszego przyjaciela, który czasem zna Cię lepiej niż Ty sam. Może to też czas by skorzystać z terapii – spotkałem wiele osób, które bardzo na tym skorzystały zmieniając swoje myślenie i destrukcyjne przekonania.

„W życiu nie jest ważne jak mocno uderzasz. Ważne jest ile ciosów jesteś w stanie przyjąć i dalej iść do przodu, ile możesz znieść i iść dalej do przodu. Tak się właśnie wygrywa.” mówił Rocky Balboa.

Nie daj sobie wmówić, że zaczynasz od zera. To nie prawda. Prawda jest taka, że właśnie wchodzisz na kolejny poziom. Nauczyłeś się nowych rzeczy. Nikt Ci tego nie zabierze co już osiągnąłeś. Każde doświadczenie coś w nas zmienia.

„…w wieku 25 lat Tommy Hilfiger, po serii chybionych inwestycji, stracił cały majątek. Zapisał się na studia biznesowe, potem przeniósł, już z żoną, do Nowego Jorku, gdzie pracował jako projektant. Wreszcie w 1985 r. przy wsparciu inwestora założył własną firmę, którą 25 lat później sprzedał koncernowi Phillips-Van Heusen za trzy miliardy dolarów. Nadal jest w niej jednak głównym projektantem i udziałowcem”.

Pamiętaj, nigdy nie zaczynasz od zera, ale biegniesz dalej na wyższym poziomie.

Słuchaj własnych emocji, potrzeb, pragnień, nie zawsze jest to łatwym i klarownym procesem. Jak wszystko, wymaga procesu, zmagań i czasu…. Warto, jednak praktykować tą wspaniałą umiejętność wsłuchiwania się w siebie. Jeśli potrafisz zaufać sobie, to potrafisz zaufać ludziom. Jeśli nie ufasz sobie, to przebija prze Ciebie nieświadome przekonanie, że innym także nie warto ufać. Warto wierzyć w to, że ludzie starają się być najlepszą wersją siebie. Dzięki temu Ty sam zrozumiesz, że każdego dnia starasz się najlepiej jak możesz. Każda myśl, każde przekonanie zaczyna się w nas samych. To co widzisz na zewnątrz, jest tym co nosisz w środku. Masz w sobie wszystko: swoje wewnętrzne dziecko, siłę, słabość, radość, smutek… takie jest życie pełne i obfite, właśnie po to, byśmy umieli doświadczać i wybierać co jest dla nas słuszne i dobre.

Na pewno wiele stresu kosztował Cię upadek i organizm nieźle oberwał. Daj mu odpocząć poprzez wysiłek fizyczny. Zastrzyk endorfiny do mózgu postawi Cię na nogi i wyłączy trochę rozszalały umysł, który potrafi nieźle zadręczać. Niech ruch go wyciszy. Rower, bieganie, rolki, basen czy siłownia. Cokolwiek. A jak nie masz siły się zmotywować to znajdź sobie kogoś kto Ci w tym pomoże.

A potem wróć i idź dalej. Po prostu. Wytrwałość i determinacja to matka każdego sukcesu. Czasem powrót na właściwe tory zajmuje mniej, a czasem więcej czasu. Porażka, kryzys, upadek to tak naprawdę informacja zwrotna od życia i doskonała okazja na nowe otwarcie będąc bogatszym o nowe doświadczenia. Kluczowe jest odpowiednie nastawienie i zmiana przekonać, która uczyni każde kolejny powrót do pionu łatwiejszym.

„Ludzie wytrwali zaczynają swój sukces tam, gdzie inni kończą niepowodzeniem.”
Edward Eggleston

Zostaw komentarz