Portret psychologiczny alkoholika. Osobowości alkoholików.

Osobowość człowieka jest sprawą złożoną. Pewna jej część zmienia się z dnia na dzień, wraz ze zmianami nastroju jako reakcja na wydarzenia bądź na zetknięcie się z innymi ludźmi. Tego rodzaju zmiany osobowości ustępują szybko. Trwalsza część osobowości składa się z sądów i postaw, które nie ulegają tak łatwo zmianom. Są to cechy, które charakteryzujemy mówiąc o drugim człowieku, a które on sam uważa za część swej istoty. Ta część osobowości ulega jedynie bardzo powolnym zmianom, np. gdy człowiek podejmuje się nowych, odpowiedzialnych zadań lub gdy przeżywa jakieś wielkie napięcia uczuciowe. W najgłębszej części osobowości kryją się popędy i motywacje charakterystyczne dla własnego „ja”, będące bodźcem działania własnego „ja”. Wielu psychologów uważa, że ten rdzeń osobowości nie zmienia się. Dla obserwatora osobowość człowieka przejawia się w jego zachowaniu: składa się na nią cały zespół czynów. i reakcji. Anomalie osobowości polegają na nadmiarze lub braku jakiejś określonej cechy, np. wspólnej nam wszystkim afirmacji. Intuicyjne oceny osobowości, takie jakich dokonujemy wszyscy wyrażając o kimś opinie, różnią się znacznie od ocen dokonywanych w sposób naukowy. Nasze opinie o osobowości drugiego człowieka zabarwione są naszymi własnymi odczuciami. Psycholog natomiast stara się ze swej oceny wyeliminować wszelkie elementy subiektywne. W tym celu może on wyosobnić poszczególne cechy osobowości, takie jak towarzyskość lub tendencje agresywne i określić, w jakim stopniu występują one u poszczególnych ludzi. Albo też może w następstwie dokładnego badania osobowości danego człowieka przyporządkować tę osobowość jednemu z ustalonych stereotypów. Możemy wprawdzie badać osobowość pacjentów-alkoholików, nie możemy jednak powiedzieć, do jakiego stopnia stwierdzone u nich objawy odnoszą się do wszystkich alkoholików w ogóle, ponieważ tylko nieznaczny ich odsetek zostaje poddany badaniom psychiatrycznym. Nie istnieje jednak określony typ osobowości alkoholika; tym niemniej psychiatrzy zajmujący się alkoholikami rozpoznają pewne cechy charakterystyczne, występujące pojedynczo, bądź też w rozmaitych kombinacjach.

Osobowości nałogowych alkoholików.

Osobowość niedojrzała.

Niektórzy ludzie nie osiągają właściwego dorosłym poziomu uczuciowego. Zahamowanie rozwoju jakiegoś aspektu osobowości w jakimkolwiek okresie rozwoju prowadzi do powstania osobowości „niedojrzałej”. Niektórzy ludzie dorośli nie mogą się „oderwać” od swego rodzinnego domu. Inni znowu, zdecydowani egocentrycy, są niezdolni do odczuwania czułości wobec innych osób; ludzi tych nie stać na bliski i trwały związek uczuciowy. Jeszcze inni przejawiają jakąś dziecięcą potrzebę stałej aprobaty i podziwu ze strony otoczenia. Są również tacy, którym w latach szkolnych rokuje się dużą przyszłość, ale którzy następnie nie spełniają pokładanych w nich nadziei, ani nie osiągają w życiu celu, który sami sobie wytyczyli. Ludzie ci mają stale zaprzątnięty umysł nostalgicznymi rozważaniami o tym, co mogliby w życiu osiągnąć, chełpiąc się swymi skromnymi osiągnięciami. Charakterystyczną cechą tych wszystkich uczuciowo niedojrzałych ludzi jest to, że żyją oni właściwie bezproduktywnie, nie wykorzystując tkwiących w nich możliwości.
Wielu alkoholików posiada nadmiernie ścisłe powiązania uczuciowe z własnymi matkami. Trwałe więzy uczuciowe z matką są bardziej charakterystyczne dla mężczyzn-alkoholików niż dla kobiet-alkoholiczek; mogą one utrzymywać się nawet w okresie remisji, to jest wówczas, gdy pacjent przestał pić. Przywiązanie do matki może być jeszcze bardziej krańcowe, staje się namiętnością, która w sposób tak szaleńczy ogarnia syna, że całe jego życie jest wykoślawione przez tę przedłużona w czasie zależność.

Ludzie dorośli, którzy swymi uczuciami tkwią w przeszłości są jedynie częściowo dostępni aktualnym przeżyciom. Związani są oni emocjonalnie z pewnym mitem rodzinnym, który sobie wykoncypowali w dzieciństwie. A ponieważ ów mit jest ich całkowicie osobistą sprawą ukrywaną w tajemnicy, nie podlega on wpływom ani korekcie wydarzeń rzeczywistych. Człowiek dorosły, który trzyma się kurczowo z powodu wewnętrznego impulsu związków z rodzicami datujących się z okresu dzieciństwa, podsycanych często w fantazji nawet przez długi czas po ich śmierci, nie jest w stanie prowadzić normalnego życia i nie może podjąć się takich zadań, jakich wymaga wiek dorosły. Człowiek taki zaczyna pić, ponieważ jego nierzeczywiste, pełne fantazji wyobrażenie o cudownym związku z jednym z rodziców, stwarza tak wspaniały optymistyczny świat, że rzeczywistość nie może mu niczego podobnego ofiarować. Kiedy konkretne sytuacje różnią się zasadniczo od jego fantazji — wówczas pije po to, aby sobie tego nie uświadamiać, ucieka w taki świat, gdzie rzeczywistość doń nie dociera.
Możliwe, że ten świat fantazji istnieje jedynie jako bliżej nieokreślony stan uczuciowy. W chwili, gdy człowiek pije, osłabia natężenie dręczącego go konfliktu, pozwalając fantazji brać górę nad podporządkowaną jej rzeczywistością (Kulisiewicz 1965).

Osobowość autotolerancyjna.

Dzieci potrzebują szczególnej pomocy, opieki i czułości, bardzo łatwo jest jednak zatracić właściwe proporcje. Jeżeli dziecko stwierdza, że zadanie, jakie samo sobie postawiło jest zbyt trudne, należy mu pomóc, ale są tacy rodzice, którzy spieszą na pomoc zanim jeszcze dziecko wypróbowało swoje własne siły i wyobraźnię. Dziecko takich nadmiernie chroniących je rodziców, pozbawione satysfakcji, jaką dają własne odkrycia i osobiste osiągnięcia, doznaje zastępczego zadośćuczynienia, domagając się, aby traktować je jak niemowlę. Nie rozwija się u niego poczucie zaufania do samego siebie, nie uczy się ono również polegania na sobie samym. Dziecko wymaga oczywiście ochrony przed niebezpieczeństwem, ale niektórzy rodzice osłaniają je przed wszelkimi możliwymi urazami; praktycznie rzecz biorąc nie wolno mu zrobić nic, na co ma ochotę, jeżeli zdaniem matki mogłoby to pociagnąć za sobą chociażby najmniejsze ryzyko. Chce ona zapobiec z góry wszelkim kłopotom dziecka; obawiając się, że będzie źle się czuło w towarzystwie dzieci, nie pozwala mu przebywać z rówieśnikami. W następstwie tego dziecko lęka się odłączenia od matki i nigdy nie nabędzie tych cech, które pomagają łatwo włączać się do towarzystwa rówieśników, być przez nich akceptowanym i czuć się z nimi dobrze. Dziecko tak wychowane będzie trudne we współżyciu.

Ludzie mający takie dzieciństwo po osiągnięciu dojrzałości odznaczają się pobłażliwością w stosunku do siebie. Nie potrafią pogodzić się z rozczarowaniami, które mogą ich w życiu spotkać. Żyją w oczekiwaniu przyjemnych, nie przysparzających kłopotów wydarzeń, są pewni, że muszą nastąpić. Wszelkie przeciwności odczuwają bardzo boleśnie. Często wdają się nadmiernie, jedzą zbyt dużo słodyczy i palą papierosy. Wszystkie czynności uważa się za wyraz trwałych infantylnych tęsknot do doznawania rozkoszy przypominających ssanie. Podobnemu celowi służy picie alkoholu.

Na pewno niektórzy alkoholicy, znajdują rzeczywistą radość w piciu. Ludzie, którzy przypuszczają, że nałóg alkoholowy jest tylko nieszczęściem — są w błędzie. Picie jest dla nich obrządkiem, który z namaszczeniem celebrują.

Przyswajają sobie tylko tę część rzeczywistości, która niesie ze sobą przyjemności. W czasie picia przyciemniają światła, słuchają muzyki, a ‚niekiedy nawet ubierają się odpowiednio. Są bardzo wylewni i chełpliwi. Dążą do osiągnięcia jakiejś niezwykłej rozkoszy. Tymczasem jednak pobłażanie sobie pozbawia ich samokontroli, panowanie nad własnym za.-howaniem staje się coraz trudniejsze. Alkoholik zdaje sobie sprawę, że przyjemność osiągana z picia jest zadośćuczynieniem, na które nie zasłużył. Być może dlatego w opisie przeżyć alkoholika brzmi pewna nutka rozczarowania: „Osiągałem szczyt mego świata, ale przeważnie nie było to tym, czego naprawdę chciałem”. Dlatego samopobłażający alkoholik pije z dwóch powodów. Po pierwsze alkohol osłabia przykrości, powstające z chwilą, gdy pragnienia nie zostają spełnione, po drugie, dostarcza namiastki, która jest łatwo dostępna i niezawodna. On właśnie najczęściej staje się alkoholikiem, nie zdając sobie z tego sprawy. Pije jak człowiek poszukujący rozkoszy.

Osobnik z trudnościami natury seksualnej.

Ludzie z niedopasowaniem płciowym dzielą się na trzy kategorie. Niektórzy z nich odznaczają się słabym popędem płciowym. Jest rzeczą mało prawdopodobną, by taki człowiek stał się alkoholikiem, chyba że ożeni się z kobietą, która tę pozorną obojętność płciową będzie uważała za osobistą zniewagę. W takim wypadku może on zacząć pić, aby wzmóc swój popęd płciowy, lub też aby uciec przed wyrzutami żony i własnym poczuciem winy. Drugą, grupę stanowią ludzie, których popędy płciowe, jakkolwiek ukierunkowane normalnie, nie mogą być zrealizowane, ponieważ ludzie ci boją się kontaktów z osobami płci odmiennej. W obecności kobiet tacy mężczyźni czerwienią się ze wstydu i czują się źle; jest im bardzo trudno powadzić zwykłą rozmowę towarzyską, odstrasza ich możliwość fizycznego zbliżenia, a na samą myśl o stosunku płciowym ogarnia ich przerażenie. Niektórzy z nich wypowiadają dziwaczne poglądy na temat aktu płciowego. Mogą np. zwierzać się lekarzowi, że ich zdaniem zajmowanie się sprawami seksualnymi jest niewłaściwe, że stosunek płciowy jest sprawą nieczystą i powadzi do chorób, bądź też idealizując stosunki między kobietą a mężczyzną utrzymują, że wszelki kontakt fizyczny kazi czystość uczuć. Innym znowu, dość powszechnie spotykanym poglądem jest, że stosunek płciowy osłabia fizycznie. Są to podświadome myśli, ukrywające zasadnicze obawy, że utrzymywanie stosunków płciowych może okazać się dla nich szkodliwe, bądź też, że okażą się impotentami. Impotencja jest zjawiskiem powszechnym wśród alkoholików, przy czym niektórzy z nich twierdza, że przezwyciężają ją właśnie za pomocą alkoholu. Z pewnością impotencja może też poprzedzać rozpoczęcie picia. Trzecia kategoria obejmuje zboczeńców seksualnych. Dla nich — albo przedmiotem miłości nie jest osoba płci odmiennej (mówimy głównie o homoseksualistach), albo też przeciwnie — przedmiotem miłości jest osoba płci odmiennej, ale normalny stosunek nie daje im zadowolenia. Do tej grupy należą sadyści, fetyszyści i podglądacze. Zboczeńcy seksualni używają alkoholu spodziewając się, że picie pomoże im uzyskać zadowolenie z normalnego stosunku płciowego, albo pozwoli uwolnić się od wstydu, jaki wielu z nich odczuwa z powodu swych perwersyjnych praktyk.

Osobowość z tendencją do agresji.

W pewnych warunkach uczucia agresywne są sprawą normalną. Już w domu rodzinnym uczy się dzieci reagowania gniewem, oczywiście z pewnym umiarem, tak, aby reakcje ich były społecznie dopuszczalne. Jeżeli jednak rodzice narzucają swoim dzieciom nadmierne tłumienie wrogich uczuć w okresie dojrzewania, mogą w następstwie doprowadzić do powstania w nich lęku przed wyrażaniem jakichkolwiek gniewnych uczuć w wieku dojrzałym.

Dzieci posłuszne takiemu wychowaniu, nawet jeśli odznaczają się wieloma innymi zaletami i dobrymi cechami, będą w przyszłości wykorzystywane w miejscu pracy przez obrotniejszych kolegów, lekceważone przez krewnych, źle traktowane przez współmałżonków, przy czym nie będą umiały zareagować gniewem na niewłaściwe odnoszenie się do nich. Człowiek, który stale musi tłumić gniew, może po dłuższym okresie niewłaściwego traktowania być zmuszony do zaprotestowania, ale następnie sam siebie będzie za to karcił, w obawie, że podkreślenie swoich praw może z kolei spowodować zemstę ze strony prześladowców. Przeważnie jednak tłumi on swoje agresywne zapędy i szuka sposobów rozładowania powstałego w nim przykrego napięcia. Jednym z takich sposobów jest właśnie picie alkoholu.

Metodę tę wybiera się często. Taki niepewny siebie człowiek staje się agresywny, gdy jest pijany; wrogie impulsy tłumione w normalnych warunkach uwalniają się spod kontroli pod wpływem działania alkoholu. Ale nie jest to przyczyna, dla której człowiek ów pije. Czyni to bowiem dla rozładowania wewnętrznego napięcia. Zanim osiągnie wewnętrzny spokój, przechodzi przez stadium, w którym picie osłabia społeczne hamulce, w którym stan zatrucia rozprasza jego obawy, znosi poczucie ostrożności, jakie zazwyczaj ograniczają jego działalność. Przemiana taka może być wręcz zdumiewająca. W tym stanie człowiek ten będzie oczerniał innych ludzi, może ich pobić i zniszczyć wszystko dookoła siebie. Nazajutrz jest przerażony, gdy wyczyta potępienie w oczach żony i stwierdzi szkody, jakich dokonał. Osobowość wrażliwa na stres.

Istnieją bowiem też alkoholicy, którzy piją nadmiernie, ponieważ reagują bardzo emocjonalnie i nie są w stanie rozwiązać trudnych sytuacji w drodze racjonalnego myślenia. Z chwilą, gdy człowiek dostrzega tylko jeden czynnik w jakimś konflikcie, a inne pozostają poza jego świadomością, przy największym nawet wysiłku woli nie jest w stanie uporać się ze swoimi kłopotami. Na tym tle powstaje nerwica i jeżeli zainteresowany w takim momencie nie zaczyna pić, choroba ta może się w pełni rozwinąć. W tym sensie alkoholizm jest niejako próbą uniknięcia zaburzeń psychicznych.

Ludzie w stanie „stresu” traktują alkohol jako lek. Nie służy on jako środek tonizujący czy uspokajający, ale jako lek uśmierzający ból. Z jego pomocą mogą oni, przynajmniej czasowo, jakoś sobie radzić z ciężkimi przejściami życiowymi. Później, gdy już „stres” mija, człowiek może się naprawdę upić, tym razem dla uzyskania odprężenia i odpoczynku.

Opisane tu kategorie osobowości alkoholików nie wykluczają się wzajemnie. Wielu alkoholików odznacza się złożonymi cechami charakterologicznymi i trudno ich zaliczyć do określonego typu. Co więcej, nie ma tu wszystkich typów osobowości, spotykanych wśród ludzi nadużywających alkoholu; nie ma takiej osobowości, która byłaby odporna na alkoholizm, Niemniej jednak są to najczęściej spotykane typy osobowości (Kessel, Walton 1967).

opracował mgr Łukasz Gawroński

Jedna myśl na temat “Portret psychologiczny alkoholika. Osobowości alkoholików.

  • 27 sierpnia 2017 o 13:25
    Permalink

    Alkoholicy potrzebują pomocy, taką da im psychiatra lub terapeuta, osobiście polecam tych z Psychomedic, są bardzo pomocni.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *