Artykuły

Mechanizm nałogowego regulowania uczuć

  • 0 Komentarzy
  • 1 sierpnia 2016

Emocje wraz z intelektem umożliwiają nam pełny kontakt z otaczającym światem. W sytuacjach zagrożenia emocje pomagają natychmiast podejmować decyzje – np. strach przez rozpędzonym samochodem motywuje do natychmiastowego uskoczenia z drogi, ból po dotknięciu gorącego żelazka skłania do natychmiastowego cofnięcia ręki. O ile intelekt pozwala na zrozumienie otaczającej rzeczywistości, to emocje pokazują nam, co jest dla nas ważne, czego chcemy i czego nie chcemy. Emocje lub ich brak w perspektywie utraty jakieś relacji pokazują, na ile ta relacja jest dla nas ważna.

Także negatywne uczucia są więc ważnym elementem kontaktu z rzeczywistością. Motywują do działania, by usunąć ich przyczynę: mąż, którego żona grozi odejściem, może postanowić zmienić swoje postępowanie, by uniknąć poczucia odrzucenia. Pracownik, którego szef jest niezadowolony z jego pracy, może pod wpływem obawy przed zwolnieniem poprawić jakość swojej pracy, bądź zawczasu poszukać innej posady. Chrześcijański pogląd o sensie cierpienia znajduje tu swoje uzasadnienie. Cierpienie bowiem często nie pozwala oderwać się od rzeczywistości, skłania do zastanowienia się nad sobą i swoim postępowaniem, motywuje do działania i zmusza do rozwiązywania problemów, jakie niesie życie.

Tymczasem dla alkoholika podstawowym źródłem uczuć staje się alkohol. Powtarzające się doświadczenia euforyzującego działania alkoholu sprawiają, że naturalne sposoby wywoływania u siebie przyjemnych doznań stają się mniej atrakcyjne. Naturalne sposoby i sytuacje, w których czujemy się świetnie, wymagają na ogół wysiłku, zdarzają się okazjonalnie i nie mamy nad nimi pełnej kontroli. Picie alkoholu natomiast jest łatwe i pozwala w prosty sposób zmieniać swój stan emocjonalny. Także przykre wydarzenia nie motywują do przemyśleń i do zmiany postępowania, gdyż alkoholik zna łatwiejszy sposób do uśmierzenia przykrych emocji. Obawa przed utratą ważnych relacji z rodziną czy przyjaciółmi, obawa przed utratą pracy, poczucie winy i wstyd spowodowane niewłaściwym zachowaniem, czy strach przed karą – mogą zostać łatwo uśmierzone za pomocą nowej dawki alkoholu. Alkoholik w sposób zamierzony manipuluje swoimi uczuciami za pomocą alkoholu, uzyskując emocjonalną niezależność od otoczenia. W rezultacie, wydarzenia świata zewnętrznego mają coraz mniejszy wpływ na jego świat wewnętrzny, gdyż reguluje on swoje uczucia na drodze chemicznej. Zamyka się w swoim świecie, odrywając się od rzeczywistości. Jego najbliższe otoczenie ma na niego coraz mniejszy wpływ. Emocje, jakie alkoholik przeżywa, stają się coraz mniej adekwatne do tego, co wydarza się w jego otoczeniu.

Życie emocjonalne alkoholika ubożeje. Wszelkie negatywne emocje (poczucie winy, wstyd, strach, osamotnienie) łatwo przekształcają się w głód alkoholowy, objawiający się pragnieniem doznania natychmiastowej ulgi w cierpieniu, ssaniem w żołądku i natrętnymi myślami o piciu. Dominującymi, pozytywnymi emocjami stają się ulga po wypiciu i euforia pod wpływem alkoholu. Relacje z ludźmi stają się powierzchowne, inni ludzie traktowani są instrumentalne, zaś preferowane towarzystwo to koledzy od kieliszka.

Nawyk poszukiwania natychmiastowej, doraźnej ulgi zamiast cierpliwego znoszenia negatywnych emocji i rozwiązywania problemów sprawia, że w miarę rozwoju uzależnienia zmniejsza się tolerancja na cierpienie. W rezultacie alkoholik pozbawiony dostępu do alkoholu staje się drażliwy i wybuchowy – błahe niedogodności wywołują w nim silne emocje i nieadekwatne reakcje.

Preferowanym stylem radzenia sobie ze stresem jest styl skoncentrowany na unikaniu. Sposób myślenia ilustrujący to zachowanie to: “problemy znikają, gdy się o nich nie myśli”. Dawka alkoholu pomaga zapomnieć o kłopotach, jednak nierozwiązane problemy nie znikają, lecz nawarstwiają się.

Etapy rozwoju mechanizmu nałogowego regulowania uczuć:

  1. Odkrycie, że picie alkoholu wywołuje pozytywne emocje.
  2. Alkohol staje się głównym źródłem przyjemnych doznań.
  3. Konsekwencje picia prowadzą do doznań nieprzyjemnych (cierpienia).
  4. Picie alkoholu po to, by złagodzić cierpienie i doznać doraźnej ulgi.

Etapy rozwoju uzależnienia pokazują trafność pojęcia “pułapka uzależnienia”. Pierwszy, przyjemny etap jest pułapką, zachęcającą do powtarzania zachowań powodujących przyjemne doznania. Negatywne emocje związane z odległymi konsekwencjami picia nie zachęcają do wyrwania się z pułapki (zaprzestania picia), lecz przeciwnie, do nasilania zachowań, które na początku powodowały pozytywne emocje (czyli do dalszego picia). Nieświadomość swojego położenia, która uniemożliwia wyrwanie się z tej pułapki, jest z kolei rezultatem działania kolejnego mechanizmu uzależnienia – mechanizmu iluzji i zaprzeczania.

źródło: Mellibruda 2002

Zostaw komentarz