Krótka charakterystyka faz trzeźwienia

Kryzysy i trudności na drodze trzeźwienia trzeźwiejący alkoholicy nauczyli się traktować jako wyzwania – to moim zdaniem wyróżnia ich spośród innych ludzi. Mają też lepsze narzędzia do radzenia sobie z przeciwnościami, nabyte w trakcie terapii uzależnienia i podczas całego procesu trzeźwienia.

1 – 14 dni – faza odstawienia. W organizmie następuje gwałtowny spadek neuroprzekaźników. Człowiek zaczyna trzeźwieć fizycznie. W zależności od stopnia zaawansowania jest to bardzo trudny okres. Okres odstawienia, w którym mogą występować liczne dolegliwości, w tym Alkoholowy Zespół Abstynencyjny.

15 – 45 dni – faza miodowego miesiąca. Wzrost neuroprzekaźników, który powoduje zwiększoną euforię. Po ustaniu objawów odstawienia alkoholu pojawia się lepsze samopoczucie i nadzieja na lepsze jutro. Człowiek zaczyna optymistycznie dostrzegać życie w trzeźwości. Wydaje mu się, że najgorsze ma już za sobą.

46 – 135 dni – faza muru. Okresowo następuje ponowny spadek neuroprzekaźników. Jest to bardzo niebezpieczny, zdradliwy okres. Pozornie wydaje się, że to już trzeźwe życie, jednak stan psychiczny bywa wtedy mocno zaburzony. Niekiedy pojawiają się nadzieja na kontrolowane picie. W innych przypadkach zdarza się silne zwątpienie w sens trzeźwego życia. Człowiek jest bardzo podatny na stres, nie radzi sobie z emocjami, ma zwiększone poczucie krzywdy i źle znosi wszelkie niepowodzenia. Jak nazwa wskazuje napotyka na opór, czyli mur, którego nie jest w stanie przebić. Statystycznie aż 75% osób wraca wtedy do picia.

136 – 365 dni – faza przystosowania. Jest to czas, gdy powoli wraca optymizm. Zaczyna kiełkować trzeźwe myślenie. Człowiek może stopniowo wracać do rzeczywistości, zacząć układać sobie życie. Dzięki ciągłej pracy nad sobą wzrasta stabilizacja życia na różnych płaszczyznach.

Po roku, do dwóch lat rozpoczyna się prawdziwe trzeźwienie. Wszystko wokół zaczyna się układać. Człowiek może podejmować coraz bardziej skomplikowane zadania. W dużym stopniu wzrasta wiara we własne możliwości. Niemniej dopiero po upływie dwóch lat trzeźwienie zaczyna się naprawdę.

Opisane fazy/okresy są oczywiście w pewnym stopniu umowne. Każdy jest inny i inaczej reaguje na dolegliwości, stres i różne sytuacje. Nie da się tego uogólnić ani zastosować typowego schematu dla wszystkich ludzi. Wszyscy uzależnieni potrzebują jednak pomocy. Jej zakres zależy od konkretnego przypadku, jednak nie można tego zaniedbywać.

źródło: http://raphael-wa.blogspot.com/2014/01/fazy-trzezwienia.html

Charakterystyka faz trzeźwienia według Leszka Kaplera

Wymuszona abstynencja. Jest to ostatnia faza kryzysu. Chociaż jeszcze nie decydujemy się na całkowite rozstanie z alkoholem, jednak boimy się go tak bardzo, że jesteśmy gotowi zrobić wszystko, żeby znowu nie wpaść w jego objęcia. Wiemy, że sami nie dajemy sobie rady – zdesperowani sięgamy po pomoc.
Etap wymuszonej abstynencji oznacza, że runął w gruzy dotychczasowy sposób radzenia sobie z życiem przy pomocy picia, dotychczasowe wybory i wartości. Strach przed piciem zmusza nas do zadbania, żeby abstynencja trwała jak najdłużej. I wtedy coś jakby się uspokaja: diabelska karuzela zatrzymuje się, pojawia się trochę ulgi i wypoczynku. Nie przybywa kłopotów, z każdym dniem słychać coraz mniej pretensji. Zaczynamy widzieć, że jeśli nie będziemy pić, może się jakoś uda.
Dominacja abstynencji. To etap, kiedy trudności z utrzymaniem abstynencji można pokonać tylko całkowicie koncentrując się na niej i jej poświęcając. Doświadczenia pierwszych zysków z niepicia – układania się różnych spraw, satysfakcji, poczucia własnej siły – pokazują, że całkowite odrzucenie picia i wszystkiego, co jest z nim związane, jest właśnie sposobem na życie, którego szukaliśmy. Stawiamy ją więc na pierwszym miejscu w swoim życiu i jej podporządkowujemy wszystko inne, porzucamy zaś to, co jej nie służy, zagraża, osłabia.
Rozwój. Istotą tego etapu jest godzenie się na to, że życie jest pełne zadań i trudności, które trzeba pokonać. Naszym zadaniem jest stawianie sobie celów, poszukiwanie dróg i sposobów ich realizacji, ciągłe uczenie się niezbędnych do tego umiejętności i mobilizowanie się. W ten sposób wzbogacamy repertuar naszych możliwości, zwiększamy szanse osiągania różnych celów życiowych.
[na podstawie: Leszek Kapler: Model rozwoju uzależnienia i powrotu do zdrowia. Świat Problemów nr 7/8, lipiec-sierpień 1994, s.8-9]