Artykuły

Bezsilność wobec alkoholu

  • 0 Komentarzy
  • 3 marca 2018

Tezy:

  1. Uzyskanie wiedzy na temat bezsilności
  2. Na czym polega paradoks uznania bezsilności
  3. Uzyskanie wiedzy na temat bezsilności wobec alkoholu
  4. Podjęcie świadomej decyzji o zaprzestaniu picia

Pytania sprawdzające:

  • Co dla mnie znaczy być bezsilnym wobec alkoholu?
  • Co przeżywam i co o sobie myślę, gdy uświadamiam sobie iż jestem bezsilny/a wobec alkoholu?”

Bezsilność to stan emocjonalny człowieka, który jest efektem jego subiektywnego stosunku do braku kontaktu nad czymś. Człowiek przeżywa wtedy wiele przykrych uczuć tj. złości, żalu, wstydu, przykrości, smutku, porażki, bezradności, niemocy itd.

Myślenie człowieka o sobie, jako kimś silnym narzuca nam sposób postępowania, który jest w konflikcie z przyznaniem się i uznaniem poczucia bezsilności. Wtedy coś znaczymy kiedy zwyciężamy, wygrywamy, tutaj natomiast w naszej sytuacji (ocenie) przegrywamy, dlatego wbrew logice podejmujemy walkę, wskutek której stajemy się jeszcze bardziej słabi. Uznanie bezsilności oznacza: jestem słaby, mniej wiem, nie potrafię czegoś, nie mam wpływu na….. . Nikt nie lubi stanu bezsilności, kiedy ktoś /coś/ wymyka się spod kontroli. Obecne tempo życia, postęp cywilizacji wymaga od człowieka szybkich reakcji na zmieniające się warunki, przekształcania świata i dostosowywania go do swoich potrzeb. Niewiele tu miejsca do zwolnienia tempa i zastanowienie się czy aby wszystko zależy ode mnie. Ten, kto nie ma wpływu na swoje życie, kto o tym mówi, to nieudacznik, fajtłapa. Bezsilność kojarzy się negatywnie: jest to wada, ułomność, feler.

Bezsilność wobec alkoholu to bezwzględny brak możliwości poradzenia sobie z kontrolowaniem picia alkoholu, a więc z piciem społecznie akceptowanym. Jeżeli osoba pijąca coraz częściej pije w sposób nie akceptowany społecznie /i otrzymuje sygnały z otoczenia, że tak jest/ – oznacza to, że straciła kontrolę nad piciem. Ludzie niechętnie przyznają, że jest coś na co nie mają wpływu, czego nie potrafią kontrolować, co nie zależy od ich woli, zachowania. Wielu wyznaje poczucie siły, korzystania z przemocy, panowania, podporządkowywania sobie czegoś czy kogoś.

Definiowanie bezsilności jako bezwzględnego braku możliwości poradzenia sobie z kontrolowaniem picia alkoholu tj. do używania alkoholu w sposób społecznie akceptowany i niedestrukcyjny dla siebie oraz swoich najbliższych.

Alkoholikowi trudno jest uznać swoją bezsilność wobec alkoholu, gdyż:

  1. jego przekonanie o posiadaniu kontroli nad piciem jest związane z poczuciem własnej wartości: „tyle jestem wart, na ile potrafię kontrolować swoje picie, na ile panuje nad swoim życiem”
  2. posiada błędne przekonania dotyczące picia, przerwania picia i udziału w tym silnej woli
  3. system iluzji i zaprzeczania utrudnia alkoholikowi uświadomienie sobie destrukcji picia.

Alkoholik obawia się, że jeżeli ogłosi swoją bezsilność wobec alkoholu, to może zostać wykorzystane przeciwko niemu. Osoby uzależnione, które uznają bezsilność mają szansę wyjścia z pola walki z substancja chemiczną, od której uzależniły się. Mogą opuścić to pole walki, lecz one same muszą zdecydować o zaprzestaniu walki. Walka to stały fizyczny kontakt z alkoholem /czy inna substancją chemiczną/, po to by stale udowadniać swoją przewagę. Dokąd człowiek nie uzna, że jest słabszy od alkoholu – walczy. Dużo energii kosztuje go udowadnianie sobie i innym ludziom, że panuje nad alkoholem, nad swoim piciem, zachowaniami. Co daje uznanie bezsilności wobec alkoholu ?

1.Uwalnia ogromną ilość energii związanej w relacji alkoholika z alkoholem.

  1. Zmianę sposobu myślenia o sile i poczuciu mocy: myślenie o sobie jako o człowieku posiadającym ograniczenia , możliwości.
  2. Świadomość kim jestem.
  3. Poszerzenie perspektywy życia pomimo faktu bycia uzależnionym.

Etapy uznawania procesu bezsilności wobec alkoholu:

  1. Poznawanie – zdobycie wiedzy o bezsilności, co to znaczy, jak ludzie radzą sobie z bezsilnością.
  2. Rozumienie alkoholik odpowiada sobie na szereg pytań dotyczących kwestii bezsilności: dlaczego tak jest ? Jak to wygląda u alkoholików z dłuższą abstynencją?
  3. Uświadamianie sobie – u mnie to przebiega w ten sposób…..”-alkoholik przekłada wiedzę ogólną o bezsilności na język osobistego doświadczenia. Przyznaje się do bezsilności i tym samym potwierdza swoje uzależnienie.
  4. Godzenie się – uświadomienie sobie faktu” ja nie jestem w stanie tego zmienić”./ jest to najtrudniejszy etap – uaktywnia się system iluzji i zaprzeczenia/.
  5. Akceptacja bezsilności wobec alkoholu– przeświadczenie uzależnionego, że jest w stanie żyć z tym ograniczeniem, świadomość korzyści akceptowania bezsilności

To jest naturalne, że są trudności z przyznaniem się do tego, iż nie jestem w stanie kontrolować sił, jakie na mnie oddziaływają, gdyż może to prowadzić do poczucia słabości, niższej wartości, lęku przed posiadaniem poważnego defektu ( nie mogę czegoś co mogą inni). Doświadczamy często wstydu w takich sytuacjach.

Warto jednak zwrócić uwagę na paradoksalne działanie uznania swojej bezsilności wobec alkoholu:

„Uznanie bezsilności wobec alkoholu daje mi siłę do innego życia!” Alkoholik jest uwikłany w walkę ze swoim uzależnieniem. Wszelka walka oznacza bliskość, a bliskość taka nie daję żadnej szansy na wyzwolenie. Trzeba, więc uznać się za pokonanego ( w tej walce!) by móc opuścić – w psychologicznym sensie – obszar konfliktu z substancją swego uzależnienia. Poddać się, by zwyciężyć!

Dla wyjaśnienia rozwiązania tego paradoksu trzeba przyjąć inną koncepcję siły, niż tę, którą do tej pory posługiwał się alkoholik (być silnym oznacza : panować, podporządkowywać sobie; być nad; dominować; walczyć). A mianowicie: siła rozumiana tu jest jako siła świadomości tego kim jestem, świadomością świata swoich wartości, akceptacji własnej osoby, a w tym swoich ograniczeń.

” Każdy ma jakieś ograniczenia” – są tacy, którym nie wolno jeść niektórych pokarmów (np. białka), są tacy, którzy nie mogą wąchać niektórych kwiatów, Są też tacy, którzy nie mogą poruszać się o własnych siłach, jeść ostrych przypraw, płodzić lub rodzić dzieci.

” Są tacy którzy nie mogą pić alkoholu- siła płynąca z osobistej odpowiedzi na pytanie kim jestem, daje wielkie możliwości przetrwania i spełnienia sensu swego życia.

Pracując nad bezsilnością spotykamy się również ze wstydem i poczuciem winy; uczuciem samotności; lekiem przed utratą możliwości picia, żalem po stracie; zaprzeczaniem i kłamstwem.

Uznanie swojej zależności od alkoholu, w rozumieniu bezsilności wobec niego, to dla alkoholika zmiana rozumienia, co to znaczy być silnym. Zaakceptowanie tego, że jest się alkoholikiem, bezsilnym wobec alkoholu, oznacza przyjęcie pozytywnego programu działania i zapoczątkowanie osobistego rozwoju, pozwalającego na ulepszanie jakości swojego życia. To znaczy możliwość bycia nie pijącym, a stawanie się trzeźwiejącym alkoholikiem.

Należy przy tym pamiętać, że uznawanie bezsilności wobec alkoholu nie jest celem samym w sobie, ale ma służyć innym celom.

Definicja bezsilności wobec alkoholu:

Bezsilność wobec alkoholu to poczucie, które jest efektem niemożności przeciwdziałania wewnętrznemu przymusowi picia powstałemu po jego rozpoczęciu. Towarzyszą nam takie uczucia jak złość, wstyd, smutek, porażkę, żal, bezradność.

Mechanizmy uzależnienia podtrzymują specyficzną iluzję mocy i kontroli. Złudzenia, jakie alkoholik ma na temat własnej mocy i kontroli tworzą bardzo poważna barierę na drodze do zmian. Alkoholik jest owładnięty systemem przekonań i złudzeń, które sugerują mu, że może nadal radzić sobie z problemami. Podtrzymuje złudzenie, że można bez zasadniczej zmiany sposobu życia zapanować nad własnymi uczuciami i nawet nad otoczeniem.

Musimy również pamiętać o tym, że patologiczne (intensywne i długotrwałe) picie alkoholu uszkadza w istotny sposób emocjonalność człowieka, a źródłem znaczących uczuć nie są fakty z rzeczywistości, ale wewnętrzna, nałogowa dynamika reakcji emocjonalnych. Emocje nie są reakcjami na życie, ale reakcjami na picie. Emocje, które w normalnych sytuacjach budują pomosty ze światem, u alkoholika przestają pełnić taka funkcję.

Alkoholik mimo, iż jest  odizolowany, nie jest tego świadomy. Ulega zatem złudzeniu, że jeżeli będzie kontrolować swoje emocje, będzie także kontrolować swoje życie. Każdorazowa, doraźna reakcja ulgi, którą odczuwa, podtrzymuje w nim to złudzenie. Próbuje zatem kontrolować swoje emocje przez picie nie dostrzegając, ze wieź z rzeczywistością została zerwana. Fundamentem tego są mechanizmy nałogowego regulowania uczuć i iluzji i zaprzeczeń. Natomiast uszkodzenie struktury Ja uruchamia rozpaczliwe próby ratowania złudzeń na temat kontroli. To zaś daje alkoholikowi impulsy do przeżywania uczucia niezależności, pychy i samowystarczalności. Próby buntowania się przeciwko wpływom zewnętrznym odczytywane są przez uzależnionego jako próba uratowania własnej godności.

Z doświadczenia  wysuwa się oczywisty wniosek – nie chcę przeżywać bezsilności wobec alkoholu – nie pij alkoholu! Przed wypiciem masz wybór. To ty decydujesz, to twój wybór, ty decydujesz co zrobisz. Po wypiciu już tego wyboru nie masz.

Uznając ten fakt w swoim życiu, uznajesz, że jesteś bezsilny wobec alkoholu, wiesz kim jesteś – jesteś alkoholikiem a to ci daje poczucie tożsamości, przynależności, wskazuje jak dalej masz żyć, gdzie i jak masz się leczyć.

Przyznanie się do bezsilności wobec alkoholu nie jest twoją porażką lecz zwycięstwem. Otwierasz się przed sobą i innymi( jesteś osobą uzależnioną), przed Tobą otwierają się nowe perspektywy.

źródło: http://socjalnykorab.org.pl/bezsilnosc-wobec-alkoholu/

Zostaw komentarz